on-i-on blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 9.2008

O Boże, nie wierzę! Właśnie się dowiedzieliśmy, że 9 października odbieramy mieszkanie !!!!! Mieliśmy jeszcze niedawno wątpliwości, czy w ogóle w tym roku się wyrobimy, później pocieszające były informacje od developera, że odbiory będą od 16 października. A tu szok! W skrzynce email, że 9 mamy odebrać klucze :D Jesteśmy umówieni na godzinę 13…

Z Bąblem latamy jak kot z pęcherzem za podłogami, płytkami i innymi pierdołami, meble do kuchni się robią, szafy też, ale nie wiem, czy na Święta się ze wszystkim wyrobimy….

Ja w międzyczasie skończyłem 30 lat, i nie był to dzień, w którym jakoś szczególnie świętowałem… Złapał mnie kryzys wieku średniego i całe urodziny przespałem J

A na koniec, może znajdzie się dobra dusza, która wspomoże kilkudziesięcioma tysiączkami? Te wszystkie kafelki, meble, wanny tyle kosztują…..

Marko

No wreszcie, już niedługo się przeprowadzamy.

Dzisiaj zamówiliśmy meble do kuchni i jednak zdecydowaliśmy się na wszystkie bajery – samo domykające szuflady wewnętrzne, okucia Bluma, sortownik na śmieci, itp. Kolor ciemny orzech, blaty z granitu kashmir gold, czyli wszystko to, o czym marzyłem. Przedostatni raz widzieliśmy się z właścicielem mieszkania od którego wynajmujemy naszą dziuplę i powoli szykujemy się do przeprowadzki.

W studiu kuchennym spędziliśmy kolejny raz prawie trzy godziny – tyle zajęło nam ustalanie szczegółów, wybór koloru frontów, itp. Teraz czekamy. Mam nadzieję, że wszystko będzie OK. AGD już wybrane i pozamawiane. Zamówiliśmy tez szafy do sypialni i łazienki, w tym samym miejscu, gdzie zamawialiśmy kuchnię, więc parę groszy udało się zaoszczędzić. W przyszłym tygodniu idziemy szukać podłóg i kafli na ściany do łazienki, zastanawiamy się nad trawertynem, ale boję się, że to może pogrążyć nasz budżet, więc się jeszcze zobaczy. Chciałbym, żeby na święta było już wszystko gotowe.

 

Prawko oblałem, ale, że to pierwsze podejście, więc stresu nie ma. Oblałem głupio, na sam koniec egzaminu nie zatrzymałem się na warunkowym – strzałce w prawo. Ale nic to, nie taki diabeł straszny jak go malują i mam nadzieję, że następnym razem zdam. Z oczywistych przyczyn zakup samochodu się przesunie w czasie – meblowanie i remont pochłania dużo kasy, a w lutym jeszcze chcielibyśmy odwiedzić moje wymarzone Indie.

 

Zaczynam pracę nad filmem. Trzeba dopracować scenariusz, zebrać ekipę i zrobić casting. Niestety, brak czasu i natłok różnych zajęć cały czas przesuwa termin, ale mam nadzieję, że na wiosnę uda się rozpocząć zdjęcia.

 

Żeby nie było tak sielankowo, Bąbel stracił pracę. Fajne jest to, ze mamy więcej siebie, ale niestety okres wielu wydatków, więc mam nadzieję, że w miarę szybko coś znajdzie. Mi na szczęście klienci ostatnio dopisali, więc mam nadzieję, ze całe urządzanie obędzie się bez żadnych kredytów, ale niestety pasa trzeba zacisnąć.


  • RSS