Wow, zajebiste uczucie słychać brzęk kluczy do własnego mieszkania J Odbiór zajął nam ponad 3 godziny, ale na szczęście bez większych komplikacji.

Punktualnie o 13 spotkaliśmy się z przedstawicielami developera i weszliśmy do mieszkania. Mieliśmy zaprzyjaźnionego inspektora budowlanego, więc sprawdził ponad 160 punktów kontrolnych. Jakość ocenił na 98%, więc bardzo wysoko. Kąty proste, szlichty równe, brak wad w oknach, itp. Jedyna uwaga – były porysowane 2 szyby, więc zostaną wymienione w ciągu tygodnia.

W momencie podpisania protokołu otworzyliśmy szampana, który został wypity z całą ekipą.

 

Później przyjechała mama z siostrą, było witanie chlebem i solą i butelką wina. Najlepsze wino na świecie – Montecillo Gran Reserva – kupione 2 lata temu, czekało spokojnie na ten dzień. Teraz tylko remont. Mam nadzieję, że zaczniemy w przyszłym tygodniu, teraz nawet jeszcze prądu nie ma w lokalach (tzn. jest, ale wyłączony, bo nie mamy jeszcze liczników) Od przyszłego tygodnia będzie można korzystać z tzw. prądu budowlanego. A za miesiąc PARAPETÓWKA!!!!!!

Marko