W związku z tym, że miłościwie nam panujący Prezydent vel PrezydĘt znowu się obraził, tym razem z powodu, że nie zaprosili go na uroczystości powrotu żołnierzy z Iraku, postanowiłem zaprosić go na naszą parapetówkę. Ciekawe czy odpowie :)

Warszawa, 30.10.2008

Marek XXXXXXXX

Ul. XXXXXXX m. X

XX-XXX Warszawa

   

Szanowny Pan Prezydent RP

Lech Kaczyński


 Z A P R O S Z E N I E 

  
Szanowny Panie Prezydencie,
 

W związku z tym, że zakupiłem ze swoim partnerem mieszkanie (niestety, nie z puli tych 3 milionów obiecanych przez PIS), chciałbym zaprosić Pana, wraz z małżonką, na jego otwarcie – tzw. parapetówkę.

Chęć zaproszenia Pana Prezydenta wynika z troski o Pańskie samopoczucie. Nigdzie ostatnio Pana nie zapraszają (np.  ceremonia powrotu wojsk z Iraku czy szczyt UE), dlatego nie chciałbym, aby poczuł się Pan znowu obrażony, a ja z kolei nie chcę być oskarżony o brak szacunku wobec Głowy Państwa, jak pan często podkreśla – Pierwszej Osoby w Polsce. Nie chciałbym też wydłużyć Pańskiej krótkiej listy do wykończenia.  

Mając na uwadze powyższe, będzie mi niezwykle   miło gościć Pana Prezydenta w swoich skromnych progach. Rozumiem też Pańskie problemy z powodu ograniczenia budżetu przez rząd PO, dlatego proszę się nie kłopotać z prezentem.

Proszę się również nie martwić o alkohol – będzie pod dostatkiem.  

Impreza odbędzie się 23 listopada o godzinie 18:00, w miejscu wskazanym w nagłówku.

  

Z poważaniem,

 

Marek XXXXXXXXX

  

P.S. Proszę o potwierdzenie przybycia do dnia 16 listopada