Oj, za kilka godzin wchodzimy „Na Nową Drogę Życia” a nawet wanna nie jest zamontowana L No cóż mam nadzieję, że dzisiaj uda się chłopakom ją podłączyć… Wczoraj prawie nic nie zrobili, bo cały czas wywalało korki ( a do tej pory wszyscy jadą na prądzie budowlanym), więc lipa L

A niech to, jeszcze tydzień by nam się przydał. Wczoraj dzwonił facet od podłóg, przesunął montaż na 20-23 grudnia, więc dzień przed Wigilią będziemy dopiero mieli parkiet.

Myślałem, że uda mi się wrzucić jakieś fotki naszej kuchni, ale niestety, jest tak zawalona gratami, że chyba zrobię jej sesję dopiero, jak trochę uporządkujemy. A tym czasem materac na podłogę (betonową oczywiście) i do trójkąta z Morfeuszem…

Jak będę miał więcej czasu, napiszę coś o tym, jak nawiązałem kontakt z pewnym księdzem KK i o naszych polemikach (jego blog:
http://ksluco.blog.onet.pl/
)

Marko